BLOG NIE TYLKO O WNĘTRZACH

Jak wygląda współpraca z architektem wnętrz?

Jak wygląda współpraca z architektem wnętrz?


Ponieważ często zadajecie mi pytanie o to, jak wygląda współpraca z architektem wnętrz, w tym poście postanowiłam Wam na nie odpowiedzieć. Przekonacie się, z ilu elementów składa się gotowy projekt, co wchodzi w zakres moich usług i jaki wpływ macie na ostateczną wersję wnętrza. Zaczynamy!

Wszystkich, którzy mają jakiekolwiek obawy przed podjęciem takiej współpracy, mogę śmiało uspokoić, że projektant wnętrz nie będzie Wam niczego narzucał, a raczej dostosuje swoje pomysły do Waszych oczekiwań i możliwości – również finansowych. Podstawą takiego układu jest umiejętność słuchania mojego klienta oraz empatia, która pomaga wczuć się w jego rolę, by dokładnie wiedzieć, czego ten oczekuje.

Oczywiście jeśli będzie to fikuśna zabudowa z płyty kartonowo-gipsowej, obłożona łupkiem, który – z niewiadomych dla mnie przyczyn nazywany jest kamieniem dekoracyjnym – i podświetlona taśmą kolorowych LED-ów, to postaram się ten pomysł wyperswadować w delikatny sposób. Wierzę jednak, że osoby z takimi upodobaniami estetycznymi raczej nie szukają pomocy architekta wnętrz i nie czytają mojego bloga.

A zatem przechodzimy do konkretów, bo wiecie, że nie lubię lać wody.

Jeszcze jedna uwaga – wszystko, co tutaj zawarłam, zaczerpnęłam z mojej własnej pracy, więc u różnych projektantów może to wyglądać nieco inaczej, chociaż raczej schemat jest podobny.

Etapy projektowania

I Konsultacja

Podczas pierwszego spotkania omawiam z inwestorem jego wymagania, wypełniamy ankietę preferencji oraz wykonuję inwentaryzację (mierzenie) pomieszczenia. Tutaj również podpisujemy umowę i uzgadniamy zakres współpracy, warunki finansowe i terminy oddania poszczególnych części projektu. Ta tym etapie staram się wczuć w sposób myślenia mojego klienta, dowiedzieć się, co lubi, a czego nie oraz na ile mogę „zaszaleć” przy wymyślaniu koncepcji.

konsultacja
Źródło: pixabay.com – bank darmowych zdjęć

II Układ funkcjonalny

Drugim krokiem jest przygotowanie układu funkcjonalnego, czyli rzutu mieszkania, na którym rozrysowane są poszczególne elementy, takie jak meble, ścianki działowe, podział na strefy itp. Taki plan wykonuję w dwóch wersjach do wyboru (o ile jest taka możliwość, ponieważ czasem w przypadku małych łazienek, jest tylko jedna sensowna opcja).

Do każdej z moich koncepcji, wybieram też inspiracje kolorystyczne, materiałowe, stylistyczne, które pokazuję w formie tzn. moodboard’u, by klient mógł lepiej wyobrazić sobie swoje przyszłe wnętrze.

Ponownie spotykam się z inwestorem i omawiamy moje propozycje, uzgadniamy, co ma zostać, a co należy zmienić. Wówczas daję jeszcze tej osobie kilka dni na zastanowienie się i zgłoszenie ewentualnych uwag, po czym przechodzę do następnego etapu, jakim jest wizualizacja.

G:dysk-FranekProjekty wnętrz2015 Mieszkanie Jabłoniowa - MB

sypialnia nastolatki moodboard

III Wizualizacja

Na podstawie wcześniejszych ustaleń, tworzę wizualizację pomieszczeń (tzw. rendery), która pokazana jest w formie plików jpg.  Niektórzy wykonują też panoramę 360°, która wygląda obłędnie i na pewno jest wisienką na torcie tego etapu. Ja jeszcze nigdy nie miałam takiej potrzeby, ale zapewne kiedyś i mnie najdzie chęć nauczenia się tego bajeru.

Oprócz wizualizacji, na tym etapie pokazuję również rozrysowane widoki ścian, np. mebli kuchennych, by klient wiedział, jak to się prezentuje pod kątem ergonomii, wybieramy konkretne meble, materiały, kolory. Możemy również umówić się na zakupy, zobaczyć na żywo elementy, które mają pojawić się w naszym mieszkaniu.

Konsultujemy i ustalamy, co jeszcze należy zmienić lub jeśli nie ma żadnych uwag, przechodzimy do rysunków technicznych.

wizualizacja pcon.planner

IV Rysunki techniczne

Wykonanie zarówno rysunków, jak i wizualizacji, zawsze okazuje się bardziej pracochłonne, niż zakładam, ale mimo to mieszczę się w określonym terminie, bo jest to dla mnie bardzo ważne.

Ten etap polega na przygotowaniu rysunków takich jak rzuty, układ funkcjonalny, widoki ścian, rzuty oświetlenia i sufitów i jeśli o czymś jeszcze zapomniałam, to mnie poprawcie.

Z kolei jeśli chodzi o dodatkowe projekty branżowe, takie jak np. hydrauliczne, to już nie leży w moim zakresie i należy zlecić je fachowcom.

Tego etapu już nie konsultujemy z inwestorem, ponieważ projekt został już zaakceptowany, a my szykujemy jego końcową wersję.

rysunki wykonawcze rzut

V Opis

Dawniej tworzyłam całe strony ze szczegółowym wyjaśnieniem założeń projektowych, a dziś te informacje wolę umieszczać bezpośrednio na rysunkach. Chyba że akurat jest to obiekt użyteczności publicznej i taka dokumentacja jest wymagana przez inwestora z różnych przyczyn.

VI Nadzór autorski

Nie przy każdym zleceniu wykonywany jest nadzór autorski, ponieważ jest to usługa dodatkowo płatna. Większość moich klientów odbiera projekt i realizuje go samodzielnie, ale są też tacy, którzy wolą, by to architekt wnętrz dopilnował, czy prace remontowe idą zgodnie z planem. W tym przypadku odbywam wizyty na budowie, omawiam z wykonawcami szczegóły oraz sprawdzam, czy wszystko się zgadza.

VII Projekt pod klucz

Idąc krok dalej,  klient może w ogóle zrezygnować z konsultowania się z projektantem i powierzyć mu przygotowanie wnętrz od A do Z. W tym wypadku projektant nadzoruje wszystkie prace wykonawcze, robi zakupy, ustala terminy, szczegóły itp., natomiast inwestor pojawia się dopiero wtedy, gdy wnętrza są już gotowe do zamieszkania.

ty-poczywaj-a-ja-pobrusze
*”Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj” – Jest to najstarsze znane zdanie zapisane w języku polskim i na ziemiach Śląska, zamieszczone w Księdze Henrykowskiej. Tak mi się jakoś skojarzyło z projektem pod klucz 😉

Brzmi świetnie, czy wręcz przeciwnie? 🙂

Dajcie znać, czy chcielibyście być zaskoczeni przez architekta wnętrz, nie widząc wszystkich etapów projektowania, a przychodząc dopiero na gotowe.

Czekam na Wasze komentarze!

Zapisz

Zapisz


Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz