BLOG NIE TYLKO O WNĘTRZACH

Premiera katalogu IKEA 2017

katalog ikea 2017

Premiera katalogu IKEA 2017


Za nami premiera katalogu IKEA 2017, co zapewne większość z Was zauważyła po zawartości swoich skrzynek na listy. Tak się złożyło, że akurat miałam okazję pojawić się w tym dniu w Warszawie w Kuchni Spotkań, która jest świetną sprawą, a o której istnieniu dowiedziałam się dopiero niedawno.

Czym jest owa Kuchnia? To ogromna przestrzeń, zaaranżowana i wyposażona w całości przez IKEA, gdzie jeśli uda nam się zarezerwować wybrany termin, możemy wraz z rodziną, czy grupą znajomych, spędzić miło czas na wspólnym gotowaniu lub po prostu bawiąc się i wypoczywając.

1200-DSC_0038

Nie bez powodu premiera nowego katalogu, odbyła się właśnie tam, dzięki czemu mogliśmy skosztować pysznych potraw (Wiedzieliście, że klopsiki wegańskie są bezglutenowe? Dla mnie bomba!), spotkać się ze znanymi osobami, takimi jak Szymon Majewski, czy Katarzyna Kwiatkowska oraz poznać kilku autorów blogów, np. Handimanii i Jadłonomii.

Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o tym, jak wygląda projektowanie dla marki IKEA lub że ze względu na właściwości toksyczne, niektóre kolory nigdy nie pojawią się w asortymencie (nie spytałam niestety które konkretnie, a to przecież fascynujące, jak mawiała Alutka z Rodziny Zastępczej).

1200-DSC_0080

Gwóźdź programu

Szymon Majewski zadbał o dobry nastrój, który objawiał się tym, że gdy tylko pojawiał się w pomieszczeniu, momentalnie robiło się w nim głośno, a gdy wychodził, rozmowy cichły. Interesujące zjawisko. Miałam okazję zamienić z nim kilka słów i muszę stwierdzić, że człowiek w jego towarzystwie czuje się bardzo dobrze, tak zwyczajnie. Zresztą cała premiera katalogu sprawiała wrażenie jednej wielkiej, rodzinnej imprezy, gdzie z każdym można było porozmawiać, coś zjeść, a nawet porysować, chociaż my się na to nie załapałyśmy.

Szymon Majewski IKEA

Szymon Majewski i ja ;)

Warsztaty kulinarne

Pierwszym wyzwaniem, którego się podjęłyśmy (wraz z Klaudią Paradowską, tez architektką wnętrz, jakby ktoś potrzebował ;)), było przygotowanie spring rollsów, które były niczym innym, jak zawiniętymi w papier ryżowy warzywami. Myślałam, że będziemy to piec, czy jakoś podgrzewać, ale okazało się, że to się je na surowo. Moje były pyszne, więc na pewno teraz będę robić je częściej. W końcu wiem, do czego służy papier ryżowy, bo wcześniej nie miałam pojęcia, mimo że wszystko, co z ryżu zrobione, jest podstawowym składnikiem mojej kuchni.

Gotowanie z Jadłonomią
Warsztaty kulinarne z autorką bloga Jadłonomia
Warsztaty kulinarne
Wszystko wege! 🙂

1200-DSC_0101

Udaję, że po coś sięgam, ale tak naprawdę nie mam pojęcia, co robię 😉
Gotowanie z Jadłonomią
Szymon również pokochał spring rollsy

Warsztaty z Handimanią

W drugiej, a w zasadzie w pierwszej części Kuchni Spotkań, duet blogerski Handimania, pokazywał nam jak wykonać podkładki pod kubki przy pomocy worków na śmieci i szydełka. Muszę przyznać, że było to bardzo pomysłowe, chociaż wizualnie w ogóle mi się nie spodobało, może dlatego, że nie lubię połączenia zieleni z czernią. Oprócz tego, przy stoisku Handimanii, można było odkryć kilka innych, równie interesujących przedmiotów, których funkcja została zmieniona przez blogerów.

Handimania

Handimania

1200-DSC_0141

1200-DSC_0145

1200-DSC_0148

Dekoracja stołu

Oprócz tego były również warsztaty z dekoracji stołów, ale tutaj również nie zdążyłyśmy, chociaż nie wiem, jak to możliwe. Może po prostu za długo robiłyśmy nasze gify 😉

Dekoracja stołu

1200-DSC_0127

1200-DSC_0125

1200-DSC_0155


Jeśli chodzi o sam katalog, to wnioski zostawiam już Wam. Widzę sporą tendencję do przytłumionych, brudnych kolorów, takich jak czerwienie, zielenie, błękity. To jest ładne, ale jak wiecie, ja zawsze będę fanką intensywnych barw, mimo że kocham również szarości i miętę.

Katalog IKEA 2017

Katalog IKEA 2017

1200-DSC_0041

1200-DSC_0044

1200-DSC_0059

1200-DSC_0078

1200-DSC_0109

1200-DSC_0112

1200-DSC_0113

1200-DSC_0115

1200-DSC_0134

1200-DSC_0137

1200-DSC_0142

1200-DSC_0144

Cała premiera miała odbyła się pod hasłem #poswojemu, przez co IKEA chce nas namówić, żebyśmy nie urządzali wnętrz w jednym, określonym stylu, z kompletem talerzy w tym samym kolorze. Zdecydujmy się więc na odwagę i lekką nutkę szaleństwa. Masz wszystkie krzesła z innej serii? Nic nie szkodzi, ważne, że tak jest po Twojemu! Do mnie to hasło trafia idealnie, ponieważ niczego w życiu bardziej nie cenię niż wolność. Również tę estetyczną.

A jak jest u Was? Czy zawsze musicie mieć wokół siebie tylko te elementy, które do siebie pasują? Czy moze wręcz odwrotnie? Jakby nie było, zawsze jest po swojemu 🙂


Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Świetna sprawa. Ja katalogu papierowego się nie doczekałem, ale za to sięgnę po wersję elektroniczną. Fajna relacja, dynamiczna i ciekawa – aż czuje się chęć, aby móc się kiedyś tam wybrać. 😀

  • Z dwojga złego lepszy bzik na punkcie kompletów, niż upodobanie do zbierania wszystkiego, co się napotka 😉 A sukienkę wypatrzyłam na wyprzedaży i teraz jest moją ulubioną.

  • Po pierwsze: piękna sukienka! Po drugie (a może pierwsze?): piękna dziewczyna w tej sukience! :))) A tak w temacie, to ja lubię mieć wszystkie talerze i krzesła „z jednej parafii” 😉 Tak też może być „po swojemu”. Jakiś miesiąc temu akurat wymienialiśmy meble w jednym z naszych pokojów. Jak weszłam do Ikea i zobaczyłam aranżację z biurkiem Hemnes (z nadstawką), po prostu wiedziałam, że to biurko musi być moje 😀 Dobraliśmy do biurka kilka innych mebli Hemnes a że pokój ma ciemne fioletowe dodatki, nie jest sterylnie. Nie chciałabym mieć np. mebli każdy z innego kompletu. Miałam tak całe życie i jestem tym zmęczona 😛

    • A dziękuję za miłe komplementy, nie wiedziałam, że sukienka za 20 zł będzie takim hitem 😉 Ja też nie jestem zwolenniczką posiadania każdego mebla z innej parafii, ale niestety większość wynajmowanych mieszkań tak wygląda 😉

  • ACupOfCoffeeSolvesEverything

    Ileż razy obiecywałam sobie, ze już nie kupię nic więcej w Ikei, a ciągle tam wracam. 🙂 Dzięki za relację!

  • Weronika Pochylska

    A ja niezależnie od zawartości kolejnych katalogów, zawsze jestem zakochana w dziale „kuchnia” i ci, którzy idą ze mną na zakupy do Ikei dostają białej gorączki, chcąc wyciągnąć mnie stamtąd… 🙂 A jeśli chodzi o wolność, również estetyczną, chyba każdy powinien ją pokochać, bo co by było gdyby każdy z nas obudził się kiedyś w tym samym pokoju prosto z katalogu… 🙂 Nuda!

  • Świetne zdjęcia 🙂 Lubię te „ikeowe” klimaty. Szkoda tylko, że tak trudno dostać ten katalog…